Ruby leci samolotem do anglii
2 czerwiec 2008
W ferie tego roku (2008) Ruby, ja, mama, tata i brat lecieliśmy do agnlii. Ruby strasznie sie bała samolotu i ludzi na lotnisku. Szczekała i skakała na wszystkich. Miała kaganiec - chyba nie potrzebnie. Nie wiedziałem co robić z Ruby, bo - sąsiadom nie dam (do opieki) , u babci zginie z głodu albo z przejedzenia, u cioci to sszkzoda gadać. Tak więc poszłem szybko z pieskiem do weterynarza, po coś nasennego żeby pies zasnoł. Weterynarz dał takie dziwne ''kostki,, czy co to było. Ruby zjadła je od razu. Zasneła mi na rękach. Wsadziliśmy ją do przedziału ze zwierzetami. Gdzy już dolecieliśmy na miejsce poszłem odebrać psa. Nie bylo go nigdzie. Myslałem ze ktos go zabrał. A ona spryciara uciekła z klatki i schowała sie w siatce w której były piłki. Taki to juz pies ;D
Komentarz?
Załóż konto i/lub zaloguj się by skomentować ten wpis

Komentarze